Sekcja wspinaczkowa (1)

Po kilku miesiącach zbierania się, decydowania, szukania, w końcu się udało. Na początku zeszłego tygodnia skontaktowałem się, umówiłem i… w końcu.

Nadeszła godzina zero: szybkie pakowanie, wskoczenie w samochód (Hipcię bolało kolano), trochę nerwów przy jeździe (rowerem zawsze potrafię wyliczyć czas dojazdu), parkowanie.

Na miejscu tłum, jak chyba zawsze w tygodniu, byliśmy kiedyś-tam-dawno-temu w czwartek i odbiliśmy się od takiej samej ściany ludzi, ale, cóż, uczyć się trzeba, tym razem musimy zostać. Cudem otrzymaliśmy ostatni kluczyk od szafki, szybkie przebranie się i zaczynamy.

Na początek krótkie info o rozgrzewce, sama rozgrzewka i… jedziemy! W górę, zjazd, kilka uwag i znowu. Zaskoczeniem było, jak sprawnie poszły nam początkowe drogi (które jeszcze w niedzielę szły jak krew z nosa), gdy dostaliśmy trochę uwag przed i w trakcie wspinania.

Potem jeszcze trochę wspinania: głównie na wędkę, ale też trochę prowadzenia. Wiedza została przekazana, czeka na przyswojenie (i zanotowanie!) i… widzimy się za tydzień.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sekcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>