Pakowanie, pakowanie i kolejna ścianka

W weekend zrobiliśmy próbne pakowanie: wszystkie rzeczy do zabrania zostały posortowane i w osobnych workach czekały na upchnięcie ich do sakw. Okazało się, że mamy jeszcze 11 litrów zapasu. To chyba dobrze. Sprawdzenie licznika do-Norwegii: został jeszcze jeden weekend i za dwanaście dni lecimy do Oslo.

Wieczorem, w niedzielę, wyskoczyliśmy na ściankę: poległa, choć na raty, zaległa IV+ w kancie, trzeba będzie jeszcze raz podejść i zrobić czysto. Czasu starczyło też na rzeźbę, byłem blisko zrobienia zielonej V+, ale w krytycznym momencie niepotrzebnie zmieniłem ręce i żeby uniknąć blokowania, wyszedłem już inną drogą.

Na pewno pora już na zakupienie liny i chodzenie z dołem: tyle dróg czeka, a my wciąż wędkujemy. Jak na złość, lina, ktorą chcieliśmy kupić, akurat wyszła, trzeba będzie czekać na dostawę. Ale może uda się zakupić przed weekendem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bzdury, Ścianka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>