Gdy zamknięta Obozowa, trening trafia szlag

Niestety. W weekend na Obozowej pokazywały się koty rasowe, więc musieliśmy szukać nowego schronienia dla siebie. Sobota przez kupno nowego roweru została bezwysiłkowa; w niedzielę postanowiliśmy odwiedzić ściankę na Warszawiance.

Ścianka na pewno wygrywa z Nowowiejską, ale przegrywa z Obo. Plusem są duże buldery i ciekawie poprowadzone drogi (w tym dach – póki co poza naszym zasięgiem). Minusem: ilość ludzi – w zasadzie za każdym razem trzeba było czekać, żeby wstawić się w coś ciekawszego niż drogi na pionach, hałas, zarówno przez biegające za ścianą małpiszony dzieci, jak i muzykę (jakiś drum’n’bass, czy co; irytujące i wcinające się w głowę). Ilość ludzi na pewno przeszkodziła nam się porządnie wymęczyć, bo więcej było przechodzenia między drogami i czekania na coś wolnego niż faktycznej wspinaczki. Niemniej jednak – będzie to stały punkt na wypadek niedyspozycji ścianki na Kole.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ścianka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>