Sekcja wspinaczkowa (10)

No proszę, to już dziesiąte zajęcia… Jak ten czas leci i jak ten rozwój płynie…

Moc była, przynajmniej w tym tygodniu, bo poszliśmy i w niedzielę, i we wtorek… Trudne wcześniej drogi pękały szybko, znane – przechodziliśmy zaskakująco łatwo; buldery same wchodziły w ręce… idealnie!

Mogliśmy coś mocnego na sekcji wykombinować… dostaliśmy burę za narzucone sobie tempo i nowe ćwiczenie: piramidę. Dzięki temu mieliśmy, dla niektórych dróg, możliwość poprowadzenia ich na „realnej” długości jednego wyciągu – czyli 35-50 metrów. Ćwiczenie miało nas jednak nie zabawiać, tylko solidnie wymęczyć. „Solidnie” się chyba nie udało, ale czuję,  że mięśnie pracowały.

Skoro mam patent na ożywianie wpisów filmami (a, nie czarujmy się, filmy z naszym udziałem to jeszcze daleka przyszłość), to dorzucam kolejną perełkę, tym razem z przymrużeniem oka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ścianka, Sekcja, Z filmem. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>