Pracowity weekend, czyli dwie wizyty na panelu

Oboje jeszcze zdrowieliśmy, więc postanowiliśmy odpuścić rower i trochę się powspinać, zwłaszcza, że w okresie świątecznym wspinania nie będzie za dużo. W sobotę miało być mocno, w niedzielę… wypoczynkowo, a i tak skończyło się na trzech godzinach.

Żeby nie rozpisywać bez sensu wszystkich dróg, pierdół i nic nie znaczących informacji, napiszę tylko: forma rośnie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ścianka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>